Nieznane więzi natury. Edycja ilustrowana- świetna książka opisująca przyrodę

Często zajmując się własnymi sprawami nie zwracamy uwagę na otaczający nas świat. Uważamy, że poznaliśmy go wystarczająco już jako małe dzieci i nie trzeba poszerzać o nim wiedzy. Z drugiej strony, kiedy dysponujemy wolnym czasem, ostatnią rzeczą jaką chcemy przeczytać jest książka naukowa, albo popularno naukowa opisująca poszczególne elementy przyrody. Jeżeli ktoś naprawdę nie jest zainteresowany danym tematem, nie chwyci takiej książki w życiu do ręki. Krąg czytelników oraz osób chcących czytać o problemach przyrody jest bardzo mało. Na szczęście zdarzają się autorzy, którzy potrafią tak zaciekawić tematyką, że nawet z pozoru nudnego tematu, potrafią zrobić książkę będącą światowym bestsellerem. Dokładnie tak było w przypadku Petera Wohllebena, który stał się bardzo popularny za sprawą swojej książki Sekretne Życie Drzew. Tematyka jak widać już na pierwszy rzut oka ciekawa się nie wydaje, lecz książka sama w sobie pokazała, że może zainteresować każdego. Już dzisiaj można kupić kolejną książkę autora, traktującą o powiązaniach w przyrodzie – Nieznane więzi natury. Edycja ilustrowana.

Ciekawa opowieść o otaczającym nas świecie

Sama tematyka powiązań w przyrodzie jest niezwykle ciekawa. Praktycznie każdy może powiedzieć, że fascynujące jest jak wszystko w przyrodzie ze sobą współgra, jak mechanizmy doskonale się uzupełniają, niczym zaprogramowane. Wchodzenie jednak w kwestie szczegółowe bywa jednak odpychające z uwagi na stopień skomplikowania poszczególnych elementów tej historii. Na szczęście Peter Wohlleben wywiązuje się z zadania znakomicie. Osoby, które zupełnie nie znają się na przyrodzie doskonale zrozumieją wszystko, co tylko autor chciał przekazać. Dodatkowym plusem są ilustracje, które lepiej pozwalają odczytać to, o czym autor pisze. Książkę charakteryzuje prosty język i raczej rzadkie stosowanie wyrażeń specjalistycznych. Nie jest to książka naukowa, dlatego nie znajdziemy tutaj niezrozumiałych zdań. Zaskakujące jest natomiast jak łatwy jest przekaz, skoro traktuje o tak trudnych rzeczach. Autor jest po prostu mistrzem w swoim fachu, który doskonale potrafi zaciekawić czytelnika.

Dla kogo jest to książka?

Na pewno jednak nie każdy będzie mógł spokojnie czytać tę książkę. Osoby, które mają zamknięte widzenie na tematy z pozoru trudne nie będą dobrze bawiły się podczas lektury. Często będą przyjmowały, że z gruntu nie zrozumieją poruszanych kwestii i wtedy faktycznie, może być z tym problem. Osoby otwarte i chcące się przede wszystkim dobrze bawić podczas czytania będą na pewno bardzo zadowolone. Język ani pojęcia nie są w tym wypadku żadną przeszkodą.

Recenzja „Fallen Crest, Akademia”

Fabuła

Pierwszy tom książek z cyklu Fallen Crest High pt.”Fallen Crest, Akademia” autorstwa Tijan Mayer opowiada o zagubionej dziewczynie oraz o dwóch przystojnych i seksownych braciach z małego miasteczka o nazwie Fallen Crest.

Po rozwodzie swoich rodziców Sam wprowadza się z matką do jej nowego partnera życiowego. Niedługo potem do życia głównej bohaterki wkraczają synowie lokalnego bogatego biznesmena. Bracia Mason i Logan Kade są przystojnymi młodymi mężczyznami, na których widok wzdycha każda dziewczyna z miasteczka. Jednak Samantha nie zamierza być jedną z ich zdobyczy. Mimo tego, że chodzą do innych szkół licealnych, dziewczyna natyka się na braci codziennie w domu. Pomimo że Mason i Logan traktują Samanthę z lekceważeniem, dziewczynie, z natury introwertyczce, zdaje się to nie przeszkadzać. Nie przejmuje się opinią braci Kade oraz nie dba o rozwód rodziców. Jednak może to dobrze. Może jednak warto nic nie czuć i nie zwracać uwagi na to, co wokół się dzieje.

Recenzja

Opinie o książce są różnorakie. Ogólny opis fabuły nie tyle co zachęca, ile intryguje. Dwóch mężczyzn, jedna dziewczyna – kto nie lubi takich miłosnych trójkątów? Dodatkowo obojętność głównej bohaterki co do braci oraz ich lekceważące, ale jednocześnie tajemnicze zachowanie względem niej, może dodać lekkiej pikanterii w rozwoju akcji. Jednak na początku książki było to ciekawe. Z czasem bohaterowie zdawali się coraz bardziej bierni i mocno przeciętni. Wydawać by się mogło, że gdzieś po drodze autorka „zgubiła” ich potencjał.

Fabuła także pozostawiała wiele do życzeń. Z każdą kartką stawała się coraz bardziej nijaka i mniej interesująca niż na początku. Także dialogi między bohaterami wydawały się jakby naciągnięte, a niektóre wydarzenia i wątki wymyślane „na siłę”, aby zapełnić jak najwięcej stron w książce. Szkolne afery oraz przypadkowe wydarzenia między drugoplanowymi bohaterami stanowiły głównie tło powieści, które były czasami za bardzo infantylne i wyolbrzymione.

Niestety, autorka pomimo dobrego pomysłu na książkę, nie trafiła do końca ze stylem, w którym została napisana. Zbyt dużo rzeczy wydaje się być naciągane. Z drugiej strony książkę czyta się szybko i bezproblemowo. Dzięki prostym i nieskomplikowanym wątkom powieść jest „lekka” dla oczu i umysłu.

Komu warte polecenia?

„Fallen Crest, Akademia” jest przeznaczona głównie dla osób lubiących lekkie i przyjemne powieści, takie, które czyta się w miarę szybko. Jeśli ktoś lubi intrygi, nieco namiętności oraz chłopaków w stylu badboyów, wie po co powinien sięgnąć. Nie jest to rarytas literacki, ale na nudne wieczory może okazać się trafioną książką.